Strona główna | Kandydaci | Students | Студенты | Pracownicy |

  Pomiń łącza nawigacjiStrona główna : Erasmus : Wspomnienia
Pomiń łącza nawigacji.

Wspomnienia studentów uczestniczących w programie ERASMUS

ERASMUS – CZY WARTO?

Program Erasmus dał mi szansę odbycia studiów oraz praktyki w międzynarodowym gronie, ale czy naprawdę warto opuszczać znane otoczenie? Przed wyjazdem na studia do niemieckiej uczelni Fachhochschule Osnabrück w ramach programu, stawiałam sobie te pytanie kilkakrotnie.

Decyzja o wyjeździe jest zawsze trudna. Długo zastanawiałam się, czy moja znajomość języka niemieckiego będzie wystarczająca. Od razu po przyjeździe na uczelnię moje wątpliwości się rozwiały. Niejednokrotnie zdarzały się osoby, które początkowo słabo mówiły po niemiecku, za to nadrabiały angielskim lub gestami. Natomiast po semestrze nauki u każdego widać było duży postęp.

Ostrzegano mnie też, że narobię sobie zaległości na własnej uczelni, że Erasmus to tylko „imprezy”. Uważam jednak, że każdy ustala swoje priorytety. Tylko ode mnie zależało, jak rozplanuję swój czas. Dużo się nauczyłam na wybranych zajęciach, zdążyłam też poznać wielu ludzi oraz kulturę Niemiec. W weekendy zwiedzałam wraz z nowymi znajomymi okoliczne miasta, a w wolnych chwilach pracowałam. Na wszystko znalazł się czas.

Rozłąka z bliskimi na 4-5 miesięcy i koszty – to aspekty wyjazdu, które uważane są za przeszkody. W moim przypadku stypendium otrzymane z programu wystarczyło na pokrycie kosztów mieszkania i jedzenia. Studenci, którym stypendium okazało się za niskie, pracowali weekendami w miejscowych firmach, kawiarniach, czy restauracjach. Internet sprawiał, że łatwiej było znieść rozłąkę z bliskimi, którzy też chętnie odwiedzali mnie w Osnabrück. Pół roku minęło bardzo szybko.

Korzyści z wyjazdu na zagraniczne studia jest więcej. Ważnym argumentem „za” jest możliwość podszkolenia języka. Chęć polepszenia znajomości niemieckiego była głównym motywem mojego wyjazdu na studia do Niemiec. Najlepiej jest się uczyć języków obcych za granicą w naturalnych sytuacjach, wtedy szybciej zapamiętuje się słownictwo i przydatne zwroty. Niewątpliwą wartością jest też szansa na poznanie kultury i zwyczajów innego kraju. Z góry założyłam, że wolny czas będę poświęcać na poznawanie Niemiec. Podróżowanie po tym kraju okazało się łatwe i tanie. Kolejną pozytywną stroną jest możliwość nawiązania kontaktów z ludźmi z całej Europy i świata. Mogą być one szczególnie pomocne w przyszłości, przy poszukiwaniu pracy albo miejsca wypoczynku na wakacje. Warto zapoznać się też z metodami nauczania i organizacją studiów na uczelni zagranicznej, oraz uczyć się od wykładowców różnych narodowości. Oczywiście zaletą są też spotkania w międzynarodowym otoczeniu, podczas których można dużo dowiedzieć się o innych kulturach i ich zwyczajach.

Program Erasmus oferuje studentom też wyjazd na praktykę zagraniczną. To świetny sposób, by w środowisku międzynarodowym zdobyć doświadczenie zawodowe, cenne kontakty oraz podnieść posiadane kwalifikacje. Stojąc przed szansą kolejnego wyjazdu z programu Erasmus, nie wahałam się. Praktyka w Dziale Współpracy z Zagranicą na Uniwersytecie Huddersfield w Wielkiej Brytanii pozwoliła mi na pogłębienie i wykorzystanie wiedzy zdobytej na studiach, polepszenie umiejętności posługiwania się językiem angielskim, poznanie kultury kraju i zwyczajów panujących w środowisku pracy.

Jeśli ktoś mnie pyta czy warto, nie mam wątpliwości. Skorzystałam z obu szans, jakie daje program Erasmus. Dzięki obu wyjazdom stałam sie osobą samodzielną, świadomie decydującą o swoim życiu i swojej przyszłości. Zdolności organizacyjne, które nabyłam przydają mi się na każdym kroku. Nauczyłam się pokonywać trudności i rozwiązywać problemy, które są dla mnie wyzwaniem, a nie przeszkodą. Jeśli chcę coś osiągnąć, wiem, że musze zrobić to sama. Jadąc na stypendium zagraniczne w ramach programu Erasmus zdobywasz nową wiedzę, nowe umiejętności i wspomnienia na całe życie. Sam zdecyduj, jak wykorzystasz czas studiów na WSFiZ. Ja uznałam, że warto skorzystać z możliwości, jakie daje program Erasmus. Zainwestuj w swoja przyszłość! Polecam i zachęcam...

Agnieszka Mironow
absolwentka Zarządzania Międzynarodowego

Zeynep Cetin
Uludag University, Turkey

It is good when students of other nations get the opportunity to study together and see how people live abroad. I studied as an exchange Erasmus student at the University of Finance and Management in Bialystok during the spring semester. I had never been in Poland and at first I had some adaptation problems. But the personnel of the International Office made me feel like at home. The courses in the International Program were interesting and the teachers were very sensible to the exchange students. The most of my spare time I spent traveling around Poland with my friend Aysila.

Living and studying as an exchange student in Bialystok was one of the best experiences I ever had.


Aysila Coskun
Uludag University, Turkey

I am Aysila and I am from Turkey. To study one semester in Bialystok, Poland was really exciting! I had three months to study here and now, at the end of this time, I feel so close to Polish people ;-) their language, cuisine, way of living… I know almost everything about them and I like Polish people very much.

I like meeting new people and here it was really enjoyable to meet Polish people, learn about their traditions … and it was interesting at the same time.

In addition to this I like the school I studied in Poland – the University of Finance and Management in Bialystok – the teachers, coordinators have been always so friendly and helpful to the students.

I can easily say that to study in Poland is a great experience and really entertaining at the same time. If you want to study here, you won’t be sorry about this decision for sure!


Łukasz Ciuchta

W roku akademickim 2006/2007 brałem udział w programie Unii Europejskiej Socrates Erasmus. Wyjechałem do uczelni partnerskiej w Finlandii, a dokładnie Uniwersytetu w Tampere.

Jeśli chodzi o podróż, to moim zdaniem najłatwiej jest dostać się do Tampere lecąc samolotem linii Blue1 z Warszawy do Helsinek, a następnie prosto z lotniska w Helsinkach autobusem do Tampere. Koszt takiej podróży to około 700zł za bilet lotniczy w obie strony i około 20 euro za autokar (później kiedy ma się fińską legitymację studencką jest to jedynie 10 euro). Przed wyjazdem warto jest zaopatrzyć się w ubezpieczenie - ja wykupiłem kartę Euro26 Student. Niezbędna jest również Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, którą wydają lokalne urzędy NFZ. Przed wyjazdem trzeba również zarezerwować sobie zakwaterowanie. W Finlandii wygląda to zupełnie inaczej niż w Polsce - nie ma tam typowych akademików, jest natomiast TOAS. Miejsce można zarezerwować wypełniając wniosek zamieszczony na stronie internetowej TOAS oraz wnosząc opłatę w wysokości 225 euro za rezerwację i depozyt (jest on zwracany po wymeldowaniu). Średnie miesięczne koszty utrzymania kształtowały się na poziomie 400 euro, z czego około 200 euro stanowił czynsz za mieszkanie; inne wydatki to 33 euro za miesięczny bilet komunikacji miejskiej. Największe koszty ponosi się na początku pobytu w związku z wykupieniem biletu komunikacji miejskiej oraz opłatą na związek studencki (około 77 euro - za dwa semestry) i legitymacją studencką (4 euro).

Przez okres całego pobytu można było brać udział w kursach języka fińskiego - do wyboru były różne jego poziomy. Oferowane były też inne języki w tym rosyjski i niemiecki. Udział w nich był nieodpłatny. Oferowane były również różne zajęcia pozalekcyjne takie jak np. kółko teatralne oraz (za dodatkową opłatą) można było korzystać z obiektu sportowego tzw. Atalpy (hala sportowa, siłownia, aerobik, kursy tańca itp.) Opłata za dwa semestry to 33 euro, a za jeden 22 euro. Zakupy najlepiej i najtaniej jest robić w Lidlu, znanemu też na polskim rynku. Można też odwiedzać duże hipermarkety jak Prisma lub KKK Market.

Podczas pobytu nie doświadczyłem żadnych większych problemów, które warto byłoby wymieniać. Jeśli chodzi o korzyści z wyjazdu to wymieniłbym następujące:

  1. „Szlifowanie” języka angielskiego, a nawet i innych języków obcych
  2. Poznanie innych kultur
  3. Zawieranie przyjaźni

Przed wyjazdem należy sprawdzić czy ma się wszystkie potrzebne dokumenty, ubezpieczenie itp. Należy również pamiętać o odpowiednich ubraniach - mam na myśli kurtkę zimową, gdyż temperatury zimą mogą dochodzić nawet do ­40 i nie należy się dziwić ze śniegu padającego w październiku, a nawet wrześniu.

Gdybym mógł wyjechać drugi raz chętnie pojechałbym tam ponownie!


Radosław Krzywosz

Jeśli ktoś mnie zapyta jakie były moje najlepsze decyzje w życiu, na pewno jedną z nich był wybór Stambułu jako miejsca studiów w ramach programu Socrates Erasmus. Niekoniecznie dlatego, iż było to największe dotychczasowe wyzwanie, bo tylko na poczatku może się wydawac, że taki wybór jest czymś ekstrawaganckim.

Uczelnia w Stambule wygląda niezwykle ciekawie na tle dla nas ‘zwykłych’ polskich uczelni. Istanbul Kultur University (IKU) jest szkołą prywatną. Jest to ekskluzywna szkoła na wysokim poziomie. Jeśli ktoś chce przekonać się jak wygląda luksus w szkole, polecam właśnie tę. Jeśli chodzi o personel, jest on niezwykle pomocny i uczynny. Nauczyciele (przynajmniej ci, którzy wykładają w języku angielskim) prezentują wysoki poziom wiedzy w zakresie swoich obowiązków.

Oczywiście taka szkoła musi posiadać co najmniej jeden akademik. Ta posiada ich trzy. Szkoła mieści się w dwóch budynkach, z czego jeden znajduje się w odległości ok. 100 metrów, a drugi 400 – 600 metrów od akademika. Jeden z budynków stoi przy wąskiej uliczce, która jest jednak strzeżona przez akademicką ochronę 24 godziny na dobę! Nie da się ukryć, że akademiki znajdują się w biedniejszej dzielnicy, aczkolwiek dla mnie osobiście nie przydarzyło się nic złego, nawet kiedy chodziłem wieczorem sam pomiędzy wąskimi uliczkami.

W pokoju akademika znajduje się profesjonalny zestaw mieszkaniowy, tzn. łóżko, szafa, półka i stół (na jedną osobę). Na piętrze znajduje się jedne pomieszczenie łazienkowe, prysznicowe i kuchenne, oczywiście z wieloma kabinami. Wyposażenie akademika składa się z pralek, elektrycznej suszarki, komputerów z Internetem (oczywiście Internet znajduje się także w każdym z pokojów), 2 telewizorów, żelazka i telefonu. Niestety, wszystkie inne urządzenia, jak lodówka, kuchenka trzeba było nabyć na własną rękę (wyjeżdżający w przyszłości studenci będą mieli łatwiej, bo prawie w każdym pokoju studenci zdążyli już nabyć taki sprzęt - więc wystarczy, że postawi się towarzyszom z pokoju obiad i kwestia będzie załatwiona!). W akademiku i jego okolicy jest mnóstwo restauracji, od tych tanich po średnio drogie, z daniami, za którymi ja osobiście już tęsknię.

Jeśli chodzi o studentów, są to bardzo mili ludzie. Studenci na świecie stanowią oddzielną grupę społeczeństwa, która praktycznie w każdym państwie jest do siebie łudząco podobna – tak więc nie ma co oczekiwać nadzwyczajnie innego wyglądu, zachowań czy upodobań. Jeśli chodzi o Turków, są to ludzie o innej niż nasza kulturze. Jest wiele kwestii, które wyglądają w inny sposób, jak na przykład to, że Turczynki bardzo rzadko pracują - w tradycyjnej rodzinie jest to zajęcie dla ojca (aczkolwiek w nowoczesnej rodzinie jest to już rzadkością). Oczywiście wszelkie aspekty związane z metropolią, jaką jest Stambuł nie są tam obce. De facto ktoś z Warszawy, może mieć takie same trudności z funkcjonowaniem, jak ktoś z Elbląga czy Białegostoku, a to dlatego, że Stambuł w porównaniu z Warszawą wygląda mniej więcej tak jak Warszawa w porównaniu z Suwałkami. Jednak wystarczy tydzień, dwa i funkcjonujemy jak zwykli obywatele tego ogromnego miasta.

Stambuł, dla kogoś kto uwielbia zwiedzać jest po prostu rajem. Nie sposób wymienić nawet części zabytków i części ciekawych miejsc. Powiem tylko tyle, że wystarczy wpisać w wyszukiwarce internetowej Istanbul, a zobaczymy, te przynajmniej największe zabytki, które w rzeczywistości są znacznie większe niż na zdjęciach.

Koszty mieszkania wyglądają na prawdę różnie, co zależy od portfela i nastawienia studenta. De facto te miasto jest przeciętnie 2-3 razy droższe niż życie w Białymstoku, tak wiec trzeba się nastawić na większe wydatki (co jednak pomoże zniwelować w pewnym stopniu otrzymany grant).

Tak wiec, nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić wszystkich do wybrania tego miasta, bo kiedy jest okazja zobaczenia czegoś, czego można już nigdy nie zobaczyć, dziwne byłoby z tego nie skorzystać. Nie muszę nawet nikomu życzyć powodzenia, bo tego tam nie trzeba, mogę jedynie zapewnić, że wyboru Stambułu na pewno nie będziecie żałować!!!

starsze >>















Park Naukowo - Technologiczny w Ełku